W czwartek 30.08. 2012r. odbyła się debata potocznie nazywana Amber Gold. Instynkt stadny zadziałał. Chętnych do zadania pytań było ponad 170 posłów. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy skończyli zadawać pytanie w regulaminowym czasie 1 minuty. Niewielu posłów również zadało pytanie, które miało jakikolwiek sens. Następnie przyszła kolej na odpowiedzi. Wszystko można skwitować jednym zdaniem „Jakie pytania takie odpowiedzi” . Na pracę sejmową, ustawodawczą pozostało niewiele czasu. W ciągu pół godzinki musiałem przedstawić dwa stanowiska klubu i były to chyba moje najkrótsze wystąpienia.
Stenogramy z 20. posiedzenia Sejmu:
W dniach 15.08-26.08 udałem się na długo wyczekiwany i upragniony urlop, który spędziłem w jednym z moich ulubionych miejsc- w Chorwacji. Zawsze chętnie wracam do tego kraju pomimo tego, że miałem przyjemność odwiedzać go wielokrotnie. Po zasłużonym odpoczynku trzeba jednak wracać do ciężkiej pracy.
Przewodniczący Janusz Palikot apeluje do społeczeństwa o uniewinnienie Kory na swoim blogu. Jeżeli zgadzasz się z nim, to przyłącz się do akcji na facebooku. Ja popieram.
Dzisiaj w dzienniku zachodnim ukazała sie notatka dotycząca działalności posłów w grupach bilaterlanych. Wymieniono również moją aktywność, z czego jestem bardzo dumny.
Grupy bilateralne są dla mnie odskocznią od szarej, nudnej pracy nad paragrafami, umożliwiają spotkania z ciekawymi ludźmi, np. ambasadorami poszczególnych krajów, a dzięki informacjom i różnego rodzaju prezentom (książki, foldery) zyskujemy dodatkowe informacje na temat rozwoju ekonomicznego, turystyki czy kultury poszczególnych krajów. Bardzo łatwo zorientować się, które grupy sa aktywne i pracują dobrze. Wystarczy spojrzeć na nazwiska przewodniczących i ich przynależność partyjną. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że grupa polsko-peruwiańska i polsko-hiszpańska są najlepiej zarządzane. Przewodniczącymi są posłowie RP. Następne grupy bilateralne, takie jak polsko-niemiecka, brawurowo prowadzona przez posła Krząkałę z PO, polsko-chorwacka, polsko-czeska, polsko-egipska, polsko-ekwadorska, polsko-tajwańska też błyszczą na tle reszty. Natomiast grupy prowadzone przez posłów PIS praktycznie zamierają. Klasycznym przykładem jest polsko-ukraińska grupa bilateralna. W pewnym sensie jej kopia, czyli delegacja Sejmu i Senatu RP do Rady Najwyższej Ukrainy, prowadzona przez Marszałka Borusewicza, działa wzorcowo.